Scena 1: Hufiec ZHP, występują jeszcze-nie-druhna Marchew i druhna komendantka
Marchew: Oooo, jaka zielona pieczątka!
Komendantka: No tak, zielony to taki piękny harcerski kolor.
Marchew: Łeee, ja tam nie lubię zielonego, zawsze wiedziałam, że nie nadaję się na harcerkę!**
Komendantka: Polubisz, polubisz.
Scena 2: Ogródek cioci, występują ciocia, wujek i trochę większa Marchew
Marchew: Ciociu, czy ma ciocia pożyczyć jakiś szal, bym mogła me obfite schaby osłonić przed wiatrem?
Ciocia: Weź sobie moje poncho.
Wujek: Jak ci ładnie w tym oliwkowym kolorze!
Ciocia: Bardzo ładnie!
Marchew: Łeee, ja tam nie lubię zielonego, a już takiego zgniłego to w ogóle, łeee!
Ciocia i wujek: Polubisz, polubisz.
No i mieli rację, cholercia, polubiłam. Miałam taką fazę, że chodziłam ubrana głównie na zielono ( a konkretnie oliwkowo, zgniłozielono, łeeee!), potem trochę mi przeszło, ale jakoś tak to jest, że ciągnie mnie do zielonej wełny. No więc wydziergałam sobie zielony sweter, który nie bardzo mi pasuje do obecnie noszonych ubrań, ale za to jest ażurowy. A konkretnie: najbardziej ażurowy na świecie. Tak tak, przed Wami znowu Murron!
![]() |
| Mhrok, cienie, smugi i jakieś inne dziwne efekty, czyli jak u diaska robi się zdjęcia tym telefonem? |
Tak serio to chyba dorobię sobie z przodu jeszcze jakieś dodatkowe finezyjne listwy i wszyję jakąś niedużą hafteczkę, bo ten piękny szeroki dekolt stanowi pewne wyzwanie do noszenia. Ale poza tym jestem zadowolona, ażury wyszły fajnie, Cinnia bardzo dobrze je eksponuje, a ja wreszcie pogodziłam się z moim zielonym dziewiarskim losem. I dobrze!
Szczegóły:
Murron - wzór Woodhouse KnitsWłóczka: Filcolana Cinnia
Kolor: Ciemnozielony (284)
Druty: 3,0
Kolor: Ciemnozielony (284)
Druty: 3,0
________
*Robiłam kiedyś test internetowy pt. Jakim bohaterem horroru jesteś - no więc ja jestem tym bohaterem, którego duch zżera zaraz na samym początku, jak już wszyscy wiedzą, że jest strasznie, ale nie wiedzą jeszcze dlaczego. Internety, jak wiadomo, nie kłamią, wiec coś musi być na rzeczy.
**Zostałam potem drużynową. Nie igrajcie z przeznaczeniem, szkoda zachodu :)





